Uraz w autobusie w UK może wydarzyć się nagle i bez żadnego ostrzeżenia. Kierowca gwałtownie hamuje, pojazd rusza, zanim zdążysz usiąść, inny samochód uderza w autobus, pasażer spada ze schodków, ktoś przewraca się w przejściu albo poślizguje się na mokrej podłodze w pociągu. W jednej chwili zwykła podróż do pracy, szkoły lub domu kończy się bólem, stresem i pytaniem: czy pasażer może ubiegać się o odszkodowanie?
Wielu Polaków mieszkających w UK nie zgłasza takich zdarzeń, bo myśli, że „to tylko transport publiczny”, „nic się nie da zrobić” albo „nie było dużego wypadku”. To błąd. Nie każdy uraz oznacza automatyczne roszczenie, ale jeśli doszło do obrażeń, a przyczyną mogło być zaniedbanie kierowcy, przewoźnika, operatora, innego uczestnika ruchu lub niebezpieczne warunki w pojeździe, warto sprawdzić sprawę.
W przypadku kolizji drogowej w UK policja wskazuje, że zdarzenie należy zgłosić m.in. wtedy, gdy ktoś został ranny, nie udało się wymienić danych na miejscu albo istnieje podejrzenie wykroczenia drogowego. To ważne szczególnie przy autobusach i autokarach, gdzie pasażer często nie ma bezpośredniego kontaktu z drugim kierowcą lub ubezpieczycielem.
Kiedy ten problem dotyczy czytelnika
Ten temat dotyczy Cię, jeśli doznałeś urazu jako pasażer autobusu, autokaru, minibusa, pociągu lub innego środka transportu publicznego w UK. Nie musiałeś prowadzić pojazdu. Nie musiałeś też być uczestnikiem klasycznego „crashu”. Wystarczy, że jako pasażer odniosłeś obrażenia w związku z podróżą.
Może chodzić o upadek w autobusie po gwałtownym hamowaniu, uderzenie głową o poręcz, uraz nadgarstka przy próbie złapania uchwytu, skręcenie kostki przy wysiadaniu, poślizgnięcie w pociągu, przytrzaśnięcie drzwiami, uraz po kolizji autobusu z samochodem albo obrażenia w autokarze podczas nagłego manewru.
Typowe urazy to ból szyi i pleców, uraz barku, skręcenie nadgarstka, uraz kolana, stłuczenia, złamania, uraz głowy, zawroty, ból po szarpnięciu, problemy z chodzeniem albo pogorszenie wcześniejszego stanu zdrowia. Warto traktować poważnie także urazy, które początkowo wydają się niewielkie. Po zdarzeniu adrenalina może maskować ból, a objawy często nasilają się po kilku godzinach lub następnego dnia.
Sprawa może dotyczyć zarówno codziennych podróży lokalnym autobusem, jak i przejazdu autokarem między miastami, wycieczki, transferu na lotnisko, podróży pociągiem czy dojazdu do pracy.
Najczęstsze sytuacje i przykłady
Jedną z częstych sytuacji jest gwałtowne hamowanie autobusu. Pasażer stoi, bo nie było miejsca siedzącego albo autobus ruszył, zanim zdążył usiąść. Nagle pojazd ostro hamuje, a pasażer upada na podłogę, uderza w poręcz lub wpada na innego pasażera. W takiej sprawie znaczenie może mieć to, dlaczego doszło do hamowania — czy była to reakcja na realne zagrożenie, czy błąd kierowcy, innego kierowcy albo zbyt szybka jazda.
Drugi przykład to uraz przy wsiadaniu lub wysiadaniu. Pasażer potyka się na schodku, drzwi zamykają się zbyt szybko, pojazd rusza, zanim pasażer bezpiecznie wejdzie lub zejdzie, albo kierowca zatrzymuje się w miejscu utrudniającym bezpieczne wyjście. Szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci, osoby z wózkiem, osoby z ograniczoną mobilnością i pasażerowie z bagażem.
Trzecia sytuacja to kolizja autobusu lub autokaru z innym pojazdem. Pasażer nie ma wpływu na przebieg zdarzenia, ale może doznać urazu szyi, pleców, barku lub głowy. W takich sprawach znaczenie mają dane kierowców, numer rejestracyjny pojazdu, nazwa przewoźnika, raport policyjny, CCTV oraz dane świadków.
Czwarty przykład to wypadek w pociągu. Może chodzić o poślizgnięcie w przejściu, upadek przy wysiadaniu, uraz przez wadliwe drzwi, nagłe szarpnięcie, problem z peronem, brak pomocy przy wejściu albo niebezpieczny element wyposażenia. W sprawach kolejowych ważne może być ustalenie operatora, stacji, numeru połączenia, godziny odjazdu i ewentualnego raportu incydentu. Office of Rail and Road prowadzi obszary związane z bezpieczeństwem i zgłaszaniem incydentów kolejowych, w tym RIDDOR dla branży kolejowej.
Piąty scenariusz to poślizgnięcie lub potknięcie wewnątrz pojazdu. Mokra podłoga, pozostawiony przedmiot, brak oznaczenia, uszkodzony stopień, luźna mata albo zły stan przejścia mogą doprowadzić do upadku. W takich sytuacjach zdjęcia i szybkie zgłoszenie zdarzenia są szczególnie ważne, bo warunki mogą się zmienić bardzo szybko.
Co zrobić po takim zdarzeniu
Najpierw zadbaj o zdrowie. Jeśli ból jest silny, uderzyłeś głową, masz zawroty, mdłości, drętwienie, problem z chodzeniem, podejrzenie złamania albo ból szyi po szarpnięciu, skorzystaj z pomocy medycznej. Nie zakładaj, że „przejdzie”, tylko dlatego, że chcesz wrócić do domu.
Następnie zgłoś zdarzenie kierowcy, konduktorowi, obsłudze stacji, przewoźnikowi lub operatorowi transportu. Poproś, żeby incydent został zapisany. W autobusie lub autokarze warto zanotować numer linii, numer pojazdu, numer rejestracyjny, nazwę przewoźnika, godzinę i miejsce zdarzenia. W pociągu zapisz operatora, trasę, godzinę, stację, numer pociągu lub połączenia, jeśli go masz.
Jeżeli doszło do kolizji drogowej i ktoś został ranny, sprawdź, czy policja została poinformowana. Police.uk wskazuje, że kolizję należy zgłosić policji, jeśli ktoś został ranny, nie udało się wymienić danych na miejscu lub istnieje podejrzenie wykroczenia drogowego.
Zrób zdjęcia, jeśli możesz. Nie muszą być idealne. Ważne, żeby pokazały miejsce, pojazd, numer rejestracyjny, wnętrze, schodki, mokrą podłogę, uszkodzony element, brak oznaczeń, przystanek, peron, bilet lub ekran z trasą. Zapisz też dane świadków. W transporcie publicznym ludzie szybko się rozchodzą, więc po kilku minutach może być za późno.
Jeśli masz bilet papierowy, zachowaj go. Jeśli płaciłeś kartą, Oyster, contactless, aplikacją lub kupiłeś bilet online, zrób screenshot potwierdzenia podróży. To może pomóc pokazać, że faktycznie byłeś pasażerem konkretnego przejazdu.
Jakie dowody warto zebrać
Najważniejsza jest dokumentacja medyczna. Zachowaj informacje z A&E, urgent treatment centre, GP, fizjoterapii, recepty, zalecenia, skierowania, wyniki badań i dokumenty potwierdzające niezdolność do pracy. Jeżeli objawy pojawiły się dopiero następnego dnia, również zgłoś to medykowi i wyjaśnij, kiedy doszło do zdarzenia.
Drugą grupą dowodów są dane pojazdu i operatora. W przypadku autobusu lub autokaru zapisz nazwę firmy, numer linii, trasę, godzinę, miejsce, numer rejestracyjny i numer pojazdu, jeśli widoczny. W pociągu zapisz operatora, trasę, stację, godzinę, numer połączenia i wagon, jeśli to możliwe.
Trzecia grupa to zdjęcia i nagrania. Wiele autobusów, autokarów, pociągów i stacji posiada CCTV. Trzeba działać szybko, bo nagrania mogą zostać nadpisane. Jeśli zgłaszasz incydent operatorowi, poproś o zabezpieczenie nagrania z konkretnej daty, godziny i miejsca.
Czwarta grupa to świadkowie. Poproś o numer telefonu albo e-mail pasażera, który widział zdarzenie. Świadek może potwierdzić gwałtowne hamowanie, stan podłogi, zachowanie kierowcy, upadek przy wysiadaniu albo fakt, że zgłaszałeś ból od razu po incydencie.
Piąta grupa to dokumenty pokazujące straty. Zachowaj payslipy, potwierdzenia nieobecności w pracy, koszty dojazdów, leków, prywatnych wizyt, fizjoterapii, opieki nad dzieckiem, anulowanych planów lub dodatkowych wydatków wynikających z urazu.
Jeśli doznałeś urazu w autobusie, autokarze lub pociągu w UK i nie wiesz, czy możesz ubiegać się o odszkodowanie, skontaktuj się z Prawnikami od Wypadków w sprawie bezpłatnej analizy sytuacji. Zadzwoń na darmową infolinię: 0800 368 85 69, numer biura: 0203 743 08 12 albo skorzystaj z formularza kontaktowego kliknij TUTAJ.
Kiedy można ubiegać się o odszkodowanie
Pasażer może ubiegać się o odszkodowanie, jeśli doznał urazu, a zdarzenie mogło wynikać z czyjegoś zaniedbania lub błędu. Może to być kierowca autobusu, inny kierowca, przewoźnik, operator transportu, firma odpowiedzialna za stan pojazdu, zarządca stacji, a czasem inny podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo.
W praktyce znaczenie mają pytania: czy kierowca jechał ostrożnie, czy gwałtowne hamowanie było konieczne, czy pojazd ruszył zbyt wcześnie, czy drzwi działały prawidłowo, czy podłoga była bezpieczna, czy przejście było wolne, czy pojazd był sprawny, czy pracownicy zareagowali na zgłoszony problem i czy operator mógł zapobiec zdarzeniu.
W przypadku kolizji drogowej pasażer często nie ponosi winy za sam wypadek. Trzeba jednak ustalić, kto spowodował zdarzenie i kto powinien odpowiadać za skutki. Może to być kierowca autobusu, kierowca innego pojazdu albo więcej niż jedna strona.
W przypadku pociągów sprawa może dotyczyć warunków w wagonie, na stacji, przy wsiadaniu lub wysiadaniu. W zależności od sytuacji znaczenie mogą mieć także zasady dotyczące praw pasażerów kolejowych, bezpieczeństwa oraz obowiązków operatora. Rządowe wytyczne dotyczące praw pasażerów kolejowych wskazują, że regulacje obejmują m.in. informacje, bilety, odszkodowania, pomoc oraz prawa osób z niepełnosprawnościami i ograniczoną mobilnością.
W sprawach o obrażenia ciała w Anglii i Walii standardowy termin na rozpoczęcie roszczenia wynosi zwykle 3 lata od daty urazu. Dotyczy to wielu typowych roszczeń personal injury, choć mogą istnieć wyjątki, np. przy dzieciach lub szczególnych okolicznościach.
Najczęstsze błędy poszkodowanych
Pierwszy błąd to opuszczenie pojazdu bez zgłoszenia incydentu. Pasażer jest zawstydzony, spieszy się albo nie czuje od razu silnego bólu. Później operator może twierdzić, że nie ma żadnego śladu zdarzenia.
Drugi błąd to brak danych pojazdu. Samo „jechałem autobusem do pracy” może być za mało. Potrzebne są szczegóły: linia, godzina, przystanek, kierunek, numer rejestracyjny, nazwa operatora, miejsce w pojeździe.
Trzeci błąd to brak pomocy medycznej. Jeżeli dokumentacja medyczna zaczyna się dopiero po wielu dniach, druga strona może kwestionować związek urazu ze zdarzeniem. Lepiej skonsultować ból wcześniej, szczególnie przy urazach szyi, pleców, głowy, kolana lub nadgarstka.
Czwarty błąd to niezabezpieczenie CCTV. W transporcie publicznym nagrania mogą mieć kluczowe znaczenie, ale zwykle nie są przechowywane bez końca. Dlatego warto szybko zgłosić zdarzenie i poprosić o zabezpieczenie materiału.
Piąty błąd to brak świadków. Pasażerowie, którzy widzieli upadek lub nagłe hamowanie, wysiadają i znikają. Jeśli ktoś zapyta, czy wszystko w porządku, warto poprosić o kontakt.
Szósty błąd to zbyt szybkie uznanie, że „nic się nie należy”. Uraz w transporcie publicznym nie musi oznaczać wielkiej katastrofy. Czasem wystarczy nagły manewr, brak ostrożności, wadliwy element pojazdu albo niebezpieczne warunki, żeby sprawa wymagała analizy.
FAQ
Czy pasażer autobusu może ubiegać się o odszkodowanie po gwałtownym hamowaniu?
Tak, może być taka możliwość, jeśli gwałtowne hamowanie doprowadziło do urazu i da się wykazać, że wynikało z błędu, zaniedbania lub niebezpiecznego zachowania kierowcy albo innego uczestnika ruchu. Ważne będą dowody: CCTV, świadkowie, dane autobusu, dokumentacja medyczna i zgłoszenie incydentu.
Co zrobić, jeśli przewróciłem się w autobusie, ale kierowca pojechał dalej?
Zapisz jak najwięcej szczegółów: numer linii, kierunek jazdy, godzinę, przystanek, wygląd pojazdu, numer rejestracyjny, jeśli go masz, oraz miejsce w autobusie. Zgłoś sprawę operatorowi, poproś o zabezpieczenie CCTV i skorzystaj z pomocy medycznej, jeśli odczuwasz ból.
Czy mogę dochodzić odszkodowania po urazie w pociągu?
Tak, jeśli uraz mógł wynikać z zaniedbania operatora, problemu z pojazdem, niebezpiecznych warunków w wagonie, na stacji albo przy wsiadaniu lub wysiadaniu. Warto zapisać operatora, trasę, godzinę, stację, numer połączenia i zebrać dokumentację medyczną.
Czy potrzebuję biletu, żeby zgłosić roszczenie?
Bilet bardzo pomaga, bo potwierdza podróż. Może to być bilet papierowy, e-mail, screenshot z aplikacji, potwierdzenie płatności kartą, Oyster, contactless lub historia przejazdu. Brak biletu nie zawsze przekreśla sprawę, ale może utrudnić udowodnienie, że byłeś pasażerem.
Czy muszę zgłosić wypadek na policję?
Jeśli zdarzenie było kolizją drogową i ktoś został ranny, nie udało się wymienić danych albo podejrzewasz wykroczenie drogowe, police.uk wskazuje, że należy zgłosić kolizję policji. W przypadku incydentów w pociągu lub na stacji ważne może być zgłoszenie obsłudze, operatorowi lub odpowiednim służbom.
Ile mam czasu na zgłoszenie roszczenia po urazie w transporcie publicznym?
W wielu sprawach o obrażenia ciała w Anglii i Walii standardowo mówi się o 3 latach od daty urazu. Nie warto jednak czekać, bo CCTV, dane pojazdu, raporty operatora i świadkowie mogą być trudni do zdobycia po czasie.
Podsumowanie
Uraz w autobusie w UK, autokarze lub pociągu może być podstawą do odszkodowania, jeśli doszło do obrażeń i można wskazać zaniedbanie lub błąd po stronie kierowcy, operatora, przewoźnika, zarządcy miejsca albo innego uczestnika zdarzenia.
Najważniejsze po takim incydencie to zadbać o zdrowie, zgłosić zdarzenie, zapisać dane pojazdu i operatora, zebrać świadków, zachować bilet, zrobić zdjęcia, poprosić o zabezpieczenie CCTV i zgromadzić dokumentację medyczną oraz potwierdzenia kosztów.
Nie musisz samodzielnie przesądzać, kto ponosi odpowiedzialność. Wystarczy zebrać fakty i sprawdzić, czy Twoja sytuacja daje podstawy do roszczenia.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy masz podstawy do odszkodowania po urazie w autobusie, autokarze lub pociągu w UK, skontaktuj się z Prawnikami od Wypadków. Zadzwoń na darmową infolinię: 0800 368 85 69, numer biura: 0203 743 08 12 albo wypełnij formularz kontaktowy kliknij TUTAJ.










