Logo Google reviews

Darmowa infolinia:
0800 368 85 69

Numer biura:
0203 743 08 12

W tym artykule przeczytasz o...

Wypadek w magazynie w UK – urazy przy dźwiganiu, paletach i wózkach widłowych

Pracownik magazynu w UK trzyma się za plecy po urazie przy podnoszeniu paczki obok palet i wózka widłowego

Wypadek w magazynie w UK często wygląda jak „normalne ryzyko pracy”. Ciężkie kartony, szybkie tempo, palety do przesunięcia, wózki widłowe, dostawy, presja na targety i mało czasu na przerwę. Problem zaczyna się wtedy, gdy po jednym ruchu pojawia się ostry ból pleców, paleta spada na nogę, wózek widłowy zahacza pracownika albo pracownik przewraca się przez bałagan na alejce.

Wiele osób po takim zdarzeniu myśli: „sam sobie coś zrobiłem”, „nie chcę stracić pracy”, „nie będę robić problemu” albo „w magazynie tak już jest”. To bardzo częste podejście, zwłaszcza wśród Polaków pracujących w UK. Ale wypadek w magazynie nie zawsze jest zwykłym pechem. Jeśli doszło do urazu, a przyczyną mogły być złe warunki, brak szkolenia, brak sprzętu, pośpiech, niesprawny wózek, źle ustawione palety albo brak organizacji pracy, warto sprawdzić, czy możesz ubiegać się o odszkodowanie.

HSE wskazuje, że pracodawca ma obowiązek chronić pracowników przed ryzykiem urazów wynikających z niebezpiecznego ręcznego przenoszenia w pracy. Manual handling obejmuje m.in. podnoszenie, odkładanie, pchanie, ciągnięcie, noszenie i przesuwanie ładunków ręcznie lub siłą ciała.

Kiedy ten problem dotyczy czytelnika

Ten temat dotyczy Cię, jeśli pracujesz lub pracowałeś w magazynie w UK i doznałeś urazu podczas wykonywania obowiązków. Może chodzić o warehouse operative, picker packer, forklift driver, loader, order picker, delivery worker, agency worker, supervisor albo osobę zatrudnioną przez agencję.

Wypadek może wydarzyć się przy dźwiganiu kartonów, przesuwaniu palet, rozładunku dostawy, pracy przy taśmie, korzystaniu z pallet trucka, poruszaniu się po alejce magazynowej, obsłudze wózka widłowego albo pracy w strefie, gdzie poruszają się pojazdy magazynowe.

Najczęstsze urazy to ból pleców, dyskopatia, naciągnięcie mięśni, uraz barku, skręcenie kostki, uszkodzenie kolana, złamanie, stłuczenie, uraz dłoni, przygniecenie palców, obrażenia po potrąceniu przez wózek widłowy albo uraz po upadku z powodu przeszkody na podłodze.

Nie musisz mieć od razu diagnozy w pierwszym dniu. Część urazów, szczególnie pleców, barku i kolan, pogarsza się po kilku godzinach albo następnego dnia. Dlatego ważne jest, żeby nie ignorować objawów i nie udawać, że „samo przejdzie”, jeśli ból utrudnia chodzenie, pracę, sen albo normalne funkcjonowanie.

Najczęstsze sytuacje i przykłady

Jedna z najczęstszych sytuacji to uraz pleców przy dźwiganiu. Pracownik podnosi ciężki karton, skrzynię albo produkt z niewygodnej wysokości. Nie ma pomocy drugiej osoby, nie ma sprzętu, tempo jest wysokie, a zadanie powtarza się wiele razy w ciągu zmiany. HSE podaje, że prawidłowe techniki podnoszenia obejmują m.in. trzymanie ładunku blisko ciała, unikanie skręcania tułowia i dostosowanie zasad do konkretnego zadania.

Drugi przykład to palety. Paleta może być uszkodzona, niestabilna, źle załadowana albo pozostawiona w przejściu. Pracownik może potknąć się o wystającą deskę, skaleczyć się, przygnieść stopę albo zostać uderzony spadającym towarem. HSE publikuje osobne wskazówki dotyczące bezpieczeństwa palet, w tym ich użytkowania, przechowywania i transportu ładunków.

Trzecia sytuacja to wypadek z udziałem wózka widłowego. Może chodzić o potrącenie pracownika, uderzenie w regał, cofanie bez dobrej widoczności, brak oddzielenia pieszych od pojazdów, niewłaściwe szkolenie operatora albo niesprawny sprzęt. HSE wskazuje, że wózki widłowe są szczególnie niebezpieczne w miejscu pracy i uczestniczą w znaczącej części wypadków związanych z transportem wewnętrznym.

Czwarty przykład to poślizgnięcie lub potknięcie w magazynie. Rozsypany towar, folia stretch, kawałki kartonu, mokra podłoga, nierówna powierzchnia, brak sprzątania albo zastawione alejki mogą doprowadzić do upadku. W magazynie, gdzie ludzie i pojazdy poruszają się szybko, taki „mały bałagan” może skończyć się poważnym urazem.

Piąty scenariusz to brak szkolenia lub niejasne instrukcje. Pracownik dostaje zadanie bez pokazania, jak bezpiecznie je wykonać. Nie wie, jak używać sprzętu, kiedy poprosić o pomoc, jak zgłaszać uszkodzone palety albo jak poruszać się w strefie wózków widłowych. Jeśli system pracy był źle zorganizowany, może to mieć znaczenie dla odpowiedzialności.

Co zrobić po takim zdarzeniu

Najpierw zadbaj o zdrowie. Jeżeli ból jest silny, nie możesz chodzić, masz drętwienie, zawroty głowy, podejrzenie złamania, uraz głowy, problemy z ruchem albo ból pleców promieniujący do nogi, skorzystaj z pomocy medycznej. Nie wracaj do ciężkiej pracy tylko dlatego, że ktoś mówi, że „brakuje ludzi na zmianie”.

Zgłoś wypadek przełożonemu. Może to być team leader, supervisor, manager, agency coordinator albo dział HR. Poproś o wpis do accident book. Opisz spokojnie, co się stało: gdzie, kiedy, przy jakim zadaniu, przy jakim sprzęcie, z jakim towarem i jakie objawy pojawiły się od razu.

Jeżeli wypadek jest poważniejszy, pracodawca może mieć obowiązek zgłoszenia go zgodnie z RIDDOR. HSE wskazuje, że raportowaniu podlegają określone zdarzenia związane z pracą, ale nie każdy wypadek automatycznie wymaga takiego zgłoszenia.

Zrób zdjęcia miejsca zdarzenia. Jeśli możesz, sfotografuj paletę, uszkodzony sprzęt, mokrą podłogę, alejkę, wózek, kartony, brak oznaczeń, brak barier, uszkodzony regał albo przeszkodę. W magazynie wszystko szybko się zmienia. Po godzinie paleta może zniknąć, alejka może zostać uprzątnięta, a sprzęt odstawiony.

Zapisz dane świadków. W magazynie często ktoś widzi moment wypadku albo warunki tuż przed nim. To może być współpracownik, operator wózka, supervisor, pracownik agencji albo osoba z innej zmiany. Poproś o imię i numer telefonu, jeśli to możliwe.

Jakie dowody warto zebrać

Najważniejsza jest dokumentacja medyczna. Zachowaj informacje od GP, walk-in centre, urgent treatment centre, A&E, fizjoterapeuty albo konsultanta. Ważne są też recepty, wyniki badań, zalecenia, zwolnienia, potwierdzenia wizyt i opis objawów.

Drugą grupą dowodów są dokumenty z pracy. Accident book, raport wewnętrzny, e-mail do managera, wiadomości do agencji, zdjęcie grafiku, payslipy, potwierdzenie nieobecności, SSP, utracone zmiany albo informacje o ograniczeniu obowiązków mogą pomóc pokazać, jak wypadek wpłynął na Twoje życie i dochody.

Trzecia grupa to zdjęcia i nagrania. W magazynach często działa CCTV. Poproś jak najszybciej o zabezpieczenie nagrania, bo materiał może zostać nadpisany. Zrób też zdjęcia obrażeń, jeśli są widoczne, oraz miejsca zdarzenia.

Czwarta grupa to dowody dotyczące sprzętu i organizacji pracy. Jeżeli problemem był wózek widłowy, pallet truck, regał, paleta, brak barier, brak oznaczeń albo przeciążenie ładunku, zapisz jak najwięcej szczegółów. Jeśli wcześniej zgłaszałeś problem, zachowaj wiadomości.

Piąta grupa to koszty. Zbieraj rachunki za leki, dojazdy, parking, prywatną fizjoterapię, opatrunki, sprzęt ortopedyczny albo pomoc, której potrzebowałeś po wypadku. Jeżeli straciłeś zarobki, zachowaj payslipy sprzed i po wypadku.

CTA 1:
Jeśli miałeś wypadek w magazynie w UK i nie wiesz, czy możesz ubiegać się o odszkodowanie, skontaktuj się z Prawnikami od Wypadków w sprawie bezpłatnej analizy sytuacji. Zadzwoń na darmową infolinię: 0800 368 85 69, numer biura: 0203 743 08 12 albo skorzystaj z formularza kontaktowego klikając TUTAJ.

Kiedy można ubiegać się o odszkodowanie

O odszkodowanie po wypadku w magazynie w UK można ubiegać się wtedy, gdy doszło do urazu, a wypadek mógł wynikać z zaniedbania po stronie pracodawcy, agencji, firmy zarządzającej magazynem, operatora sprzętu albo innej osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo.

Nie chodzi o to, że każdy ból pleców po zmianie automatycznie oznacza roszczenie. Trzeba ustalić, czy praca była zorganizowana w sposób bezpieczny. Znaczenie może mieć brak szkolenia, brak oceny ryzyka, zbyt ciężkie ładunki, brak pomocy mechanicznej, uszkodzony sprzęt, brak porządku na podłodze, zła organizacja ruchu wózków widłowych albo presja na wykonywanie zadań w sposób niebezpieczny.

Przy dźwiganiu ważne są pytania: czy ciężar był rozsądny, czy zadanie było powtarzalne, czy pracownik miał pomoc, czy używano odpowiedniego sprzętu, czy było szkolenie i czy można było uniknąć ręcznego przenoszenia. Przy paletach: czy były sprawne, stabilne, prawidłowo składowane i czy nie blokowały przejść. Przy wózkach widłowych: czy operator był przeszkolony, czy piesi byli oddzieleni od pojazdów, czy sprzęt był sprawny i czy organizacja ruchu była bezpieczna.

W wielu sprawach o obrażenia ciała w Anglii i Walii pojawia się 3-letni termin na rozpoczęcie roszczenia, liczony zwykle od daty wypadku lub od momentu, kiedy poszkodowany dowiedział się, że uraz może być związany ze zdarzeniem. Ten termin wynika z zasad ograniczenia czasowego roszczeń, choć w niektórych sytuacjach mogą istnieć wyjątki.

Najczęstsze błędy poszkodowanych

Pierwszy błąd to brak zgłoszenia wypadku. Pracownik kończy zmianę, idzie do domu, liczy, że przejdzie, a dopiero po dwóch dniach nie może się ruszać. Wtedy pracodawca może twierdzić, że nic nie wie o zdarzeniu.

Drugi błąd to zbyt ogólny opis w accident book. Wpis „back pain” albo „fell at work” to często za mało. Lepiej opisać konkretnie: przy jakiej czynności, gdzie, z jakim ładunkiem, przy jakim sprzęcie i co było niebezpieczne.

Trzeci błąd to brak zdjęć. Uszkodzona paleta, rozlany płyn, zablokowana alejka albo źle ustawiony towar mogą zostać szybko usunięte. Bez zdjęć trudniej pokazać, co naprawdę się wydarzyło.

Czwarty błąd to praca mimo bólu. W magazynie łatwo wejść w tryb „dam radę”. Ale jeśli uraz się pogłębi, później trudniej oddzielić pierwszy wypadek od kolejnych przeciążeń. Lepiej zgłosić objawy i uzyskać pomoc medyczną.

Piąty błąd to strach przed utratą pracy. Wielu pracowników agencyjnych obawia się, że po zgłoszeniu wypadku nie dostanie kolejnych zmian. To zrozumiały lęk, ale nie powinien blokować zabezpieczenia zdrowia i dowodów.

Szósty błąd to brak kontaktu z osobą, która rozumie system w UK. Sprawy magazynowe często mają kilka warstw: agencja, pracodawca, właściciel magazynu, operator sprzętu, CCTV, raporty, szkolenia i procedury. Warto sprawdzić sytuację zanim uznasz, że nic się nie da zrobić.

FAQ

Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie za uraz pleców po dźwiganiu w magazynie?

Tak, może być taka możliwość, jeśli uraz był związany z niebezpiecznym systemem pracy, zbyt ciężkimi ładunkami, brakiem szkolenia, brakiem sprzętu pomocniczego albo presją na wykonywanie zadań w sposób ryzykowny. Każdą sprawę trzeba ocenić na podstawie faktów i dokumentacji.

Czy pracownik agencyjny może zgłosić wypadek w magazynie?

Tak. Pracownik agencyjny również może mieć prawo do zgłoszenia wypadku i sprawdzenia podstaw do roszczenia. Ważne jest ustalenie, kto kontrolował miejsce pracy, kto wydawał polecenia, kto odpowiadał za szkolenie i bezpieczeństwo oraz gdzie doszło do zaniedbania.

Co zrobić, jeśli uderzył mnie wózek widłowy?

Zadbaj o pomoc medyczną, zgłoś wypadek przełożonemu, poproś o wpis do accident book, zabezpiecz dane świadków i zapytaj o CCTV. Ważne mogą być też informacje o operatorze, trasach ruchu, barierach, oznaczeniach, szkoleniu i stanie technicznym wózka.

Czy uszkodzona paleta może być podstawą do roszczenia?

Może, jeśli uszkodzona lub źle użyta paleta doprowadziła do urazu, a osoba odpowiedzialna za magazyn wiedziała lub powinna była wiedzieć o zagrożeniu. Znaczenie mają zdjęcia palety, świadkowie, raport wypadku i dokumentacja medyczna.

Czy muszę mieć świadków wypadku?

Świadkowie bardzo pomagają, ale ich brak nie zawsze przekreśla sprawę. Mogą istnieć inne dowody: CCTV, dokumentacja medyczna, accident book, zdjęcia, korespondencja, raporty wewnętrzne i historia wcześniejszych zgłoszeń.

Ile mam czasu na zgłoszenie roszczenia po wypadku w magazynie w UK?

W wielu sprawach o obrażenia ciała w Anglii i Walii standardowo mówi się o 3 latach od daty wypadku lub od daty wiedzy o związku urazu ze zdarzeniem. Mogą istnieć wyjątki, dlatego najlepiej nie zwlekać ze sprawdzeniem sytuacji.

Podsumowanie

Wypadek w magazynie w UK nie zawsze jest zwykłym ryzykiem zawodowym. Uraz przy dźwiganiu, paletach, wózkach widłowych, poślizgnięciu albo potrąceniu może wynikać z zaniedbań: braku szkolenia, złej organizacji pracy, niesprawnego sprzętu, przeciążenia, bałaganu, braku kontroli albo niebezpiecznego tempa.

Najważniejsze po wypadku to zadbać o zdrowie, zgłosić zdarzenie, dopilnować wpisu do accident book, zebrać zdjęcia, dane świadków, dokumentację medyczną, informacje o CCTV i potwierdzenia strat finansowych.

Nie musisz samodzielnie oceniać, czy sprawa jest mocna. Wystarczy zebrać fakty i sprawdzić, czy uraz mógł wynikać z czyjegoś zaniedbania.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy masz podstawy do odszkodowania po wypadku w magazynie w UK, skontaktuj się z Prawnikami od Wypadków. Zadzwoń na darmową infolinię: 0800 368 85 69, numer biura: 0203 743 08 12 albo wypełnij formularz kontaktowy klikając TUTAJ.

Podziel się z innymi!
Facebook
Twitter
LinkedIn